Menu

przemyslenia

o polsce i gospodarce

Narodowy Marsz Niepodległości. Narodowcy w ostrym "sporze"…

stasiu_ccc

Wczoraj (środa 7 listopada 2018), prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, podjęła decyzję o odmowie zgody, na marsz narodowców 11 listopada.

Decyzja pani prezydent błyskawicznie trafiła do mediów i portali internetowych. W locie błyskawicy, temat trafił na super pilną naradę u prezydenta Dudy. Zaproszono premiera rządu Morawieckiego.

Błyskawicznie też zapadła decyzja, że 11 listopada, prezydent organizuje "biało-czerwony marsz o charakterze państwowym".

To w odpowiedzi na zakaz urzędującej prezydent, marszu narodowców, w 100-lecie niepodległości Polski. Prezydent Duda zaangażował do ulicznego wydarzenia wojsko.

Organizatorem wciągnięcia wojska (nieoficjalnie) w sprawę osłony i ochrony Marszu Niepodległości, ma być ministerstwo obrony narodowej, z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem, na czele.

MON ma wziąć na siebie kwestie dodatkowego zabezpieczenia marszu; do pilnowania porządku zostaną skierowane: wojsko i żandarmeria wojskowa - podał w środę reporter WP Sylwester Ruszkiewicz. Te informacje wkrótce się potwierdziły.

Formalnym organizatorem biało-czerwonego marszu z udziałem prezydenta jest Dowództwo Garnizonu Warszawa – informuje portal wp.pl.

Pojawił się także ostry apel generałów, na 100-lecie odzyskania Niepodległości, przez Polskę: "Nie pozwólmy zniszczyć Polski!"

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zakaz organizacji Marszu Niepodległości, tłumacząc to względami bezpieczeństwa - do stolicy "mają przyjechać przedstawiciele skrajnych środowisk, a policjanci masowo poszli na L4".

Prezydent Gronkiewicz-Waltz spotkała się z niemałą krytyką. Bo przecież narodowcom nie można niczego zabraniać – mamy w Polsce demokrację PiS - partia chroni naród i narodowców, a owa organizacja odwdzięcza się partii swoją ochroną rządzących i hierarchów Kościoła rzymskiego w Polsce.

Wiadomo też, że w Marszu Niepodległości wezmą udział najwyższe władze państwowe: premier, zastępcy, ministrowie rządu i politycy z górnej półki PiS. Niewykluczone, że w marszu będzie brał udział również prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Decyzja prezydent Warszawy narobiła "kwaśnego" bigosu w kierownictwie najwyższych władz państwa. W ramach powstałego zamieszania, prezydent Duda i premier Morawiecki, którzy rozważali po swojemu, czyli hamletowsko: wziąć albo nie wziąć udziału w marszu narodowców, ucięli temat.

I sami zrobią sobie marsz, do którego być może zaproszą narodowców, a ci ostatni doniosą na prezydent Warszawy tak, aby zajął się nią sąd.

We czwartek 8 listopada 2018, zakaz prezydent stolicy przegrał w sądzie - narodowcy górą, cieszą się ze zwycięstwa.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

© przemyslenia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci