Menu

przemyslenia

o polsce i gospodarce

Polaku. Włącz myślenie. Miałeś 500+ może to być wspomnieniem

stasiu_ccc

Mówiło się o tym od dawna, a dziś już ponoć pewne: "Dzieci coraz mniej. 500+ tego nie zmienia". Może być wkrótce z nim - do widzenia.

 

Ministerstwo Rodziny ma z każdym miesiącem coraz mniej powodów do zadowolenia. W 2018 r. urodziło się mniej dzieci niż przed rokiem, a sztandarowy Program 500+ partii rządzącej, nie jest już tak atrakcyjny. Potwierdziły się ostrzeżenia sceptyków.

 

Kobiety rodzą coraz później, rośnie też liczba tych, które w ogóle nie decydują się na dziecko. W rezultacie można bezpiecznie prognozować, że w 2018 r. urodzi się niewiele ponad 390 tys. dzieci, czyli o 10 tys. mniej, niż w roku ubiegłym (Money.pl).

 

Dane GUS każą zapytać, czy Program Rodzina 500+, nadal spełnia swoją funkcję i zachęca do zwiększania rodziny, czy też jego koncepcja się wyczerpała?

 

Najświeższe dane pochodzą z 27 listopada, ale końcówka roku nie jest pierwszym okresem spadków. Przykładowo, w maju urodziło się 32 tys. dzieci, czyli prawie 11 proc. mniej niż rok wcześniej. W kolejnych miesiącach nie było lepiej: w sierpniu spadek wyniósł 1,5 tys., we wrześniu już 2,4 tys.

 

Analizując te dane przed kilkoma miesiącami, poprosiliśmy o komentarz prof. Irenę Kotowską, dyrektor Instytutu Statystyki i Demografii SGH. Przyznała, że spadająca liczba urodzeń nie jest dla niej zaskoczeniem.

 

- Byłam wśród osób, które uważały, że efekt 500+ będzie krótkookresowy, że może zmienić tylko kalendarz urodzeń. I to tych osób, które są już rodzicami jednego czy dwojga dzieci. Potwierdzają to dane o strukturze urodzeń według kolejności urodzenia dziecka – powiedziała.

 

Przedstawiła dane, z których wynikało, że możliwość skorzystania z programu przyspieszyła decyzję osób, które i tak chciały mieć kolejne dziecko, ale nie wpłynęła na tych, którzy w ogóle nie rozważali posiadania potomstwa.

 

Według prof. Ireny Kotowskiej, dyrektora Instytutu Statystyki i Demografii SGH, spadająca liczba urodzeń, nie jest zaskoczeniem.

 

- Po nieznacznym wzroście urodzeń w 2016 r. (o 1 proc.), nastąpił powrót do tendencji spadkowej, obserwowanej od 2010 r., a udział urodzeń pierwszego dziecka zmniejszył się, z 48,7 proc. w 2010 r. do 42,9 proc. w 2017 r.

 

- Z tego widać, że 500+ to nie jest rozwiązanie, które zachęca do rodzicielstwa - ocenia prof. Kotowska.

 

Nic nie zapowiada, by program Rodzina 500+ miał się skończyć, więc rodzice mają pewność, że nie zostaną z dnia na dzień odcięci od tego stabilnego zastrzyku finansowego.

 

Wybij sobie z głowy miły Polaku, że rząd "dobrej zmiany" daje ci 500+ na wieczność. Nie zbudował jeszcze nowej, silnej Polski ani jego dziełem nie jest nawet Kraków. Rząd PiS rozgłosił na cztery świata strony, że ma patent na nowo urodzonych.

 

I taki się jemu traf przytrafił, że zbuduje wkrótce wysoki pułap polskiej demografii. Niestety, był to zwyczajny blef i blaga. Władza bez kasy i wyliczeń kosztów, nie zbuduje z niczego, dróg i mostów. Więc obietnice to tylko baju, baju. A co dopiero mówić o lepszych czasach dla kraju.
Źródło: money.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kpdwiejak

    hmm... dziwne w sumie

  • Gość: [mypol] *.braniewo.vectranet.pl

    socjalizm jeszcze nikomu na dobre nie wyszedł.

© przemyslenia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci