Menu

przemyslenia

o polsce i gospodarce

MEN swoje, nauczyciele swoje. Będzie strajk?

stasiu_ccc

Związek zawodowy nauczycieli przygotowuje się do akcji protestacyjnej w całym kraju. Nauczyciele żądają wyższych zarobków - o jeden tysiąc złotych.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz: "Zakładamy, że do 4 marca będziemy gotowi w każdym województwie do podjęcia decyzji o terminie akcji" - powiedział w piątek, 8 lutego. Dodał, że wciąż nie ma żadnego przełomu w rozmowach z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

Mamy pierwszy etap sporu zbiorowego za sobą, realizujemy dwa kolejne. Miejmy nadzieję, że koniec lutego będzie ostatecznym terminem, w którym szkoły powiedzą, że są gotowe do rozpoczęcia działań referendalnych - powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego na konferencji prasowej w Warszawie.

Prezes Broniarz przypomniał, że związkowcy mają jeden postulat: wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, o tysiąc złotych. Zaznaczył, że w rozmowach, propozycje pani minister Anny Zalewskiej, poza podgrzaniem atmosfery i - przepraszam - wkurzeniem nauczycieli, niczego ze sobą nie niosą.

W ubiegłym tygodniu odbyło się czwarte, od początku stycznia, spotkanie minister edukacji z przedstawicielami nauczycielskich związków zawodowych, w sprawie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.

Po tym spotkaniu związkowcy poinformowali dziennikarzy, że podtrzymują swoje postulaty. Minister oceniła wówczas, że było to dobre spotkanie, a w komunikacie MEN napisano, że nastąpił "przełom w rozmowach z nauczycielskimi związkami zawodowymi".

Oświatowa "Solidarność" powołała komitet protestacyjno-strajkowy, który zdecydował, że zawiesi wszelkie rozmowy z minister edukacji do czasu realizacji postulatów płacowych i przeprowadzi "radykalną krajową akcję protestacyjną 15 kwietnia" (dziennik.pl).

Na 15 kwietnia Centralna Komisja Egzaminacyjna wyznaczyła termin rozpoczęcia trzydniowego egzaminu ósmoklasisty. Komitet protestacyjno-strajkowy zdecydował też, że do 15 marca w szkołach i placówkach oświatowych mają się rozpocząć procedury sporu zbiorowego.

Jeżeli ktoś pyta, dlaczego nauczyciele żądają akurat tysiąc złotych podwyżki, odpowiedź jest jedna, nieoficjalna: chcemy tylko w niewielkim stopniu dorównać podwyżkom serwowanym przez rząd, w ostatnich trzech latach, innym służbom państwowym.
Źródło: edukacja.dziennik.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kuternoga85

    zasługują na większe zarobki

© przemyslenia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci